wtorek, 22 marca 2016

I had a dream

W onym dniu MultiMatka postanowiła mieć czystą kuchnię. CZYSTĄ. Po prostu. Kuchnię. Miejsce, gdzie można dość SWOBODNIE przygotować strawę, a następnie w miarę SPOKOJNIE ją spożyć. Miejsce, gdzie z szafek nie wylewają się zabawki, a resztki strawy nie walają się spontanicznie po podłodze... Miejsce, gdzie ściany będą zachęcać swą bielą do posiłku, a nie straszyć chaotycznym wzorem - wspomnieniem menu z minionego tygodnia... Miejsce, gdzie w zlewie można umyć łyżeczkę bez uprzedniego wezwania spychacza celem odgruzowania zawalonego brudnymi naczyniami zlewu... Miejsce, gdzie okruchy nie występują na kształt śniegu na Biegunie Północnym...

czwartek, 17 marca 2016

MultiMatka w drodze...

MultiMatka lubi podróżować. Nawet bardzo. Lubi przemieszczać się, przeprowadzać, poznawać nowe miejsca. MultiRodzice wraz z Trójcą jawią się na kształt nomadów XXI wieku, tudzież taboru Cyganów, wiecznie obładowani jak pustynna karawana... Aktualnie MultiMatka jest ciągle w drodze... a właściwie to w komunikacji miejskiej! Żywot MultiMatki upływa pod znakiem przesiadek, truchtu z wózkiem do/ z przystanku, akrobacji przy wchodzeniu do pociągów bynajmniej nie-niskopodłogowych oraz ogarnianiu multidzieci w tychże... MultiMatka z taką częstotliwością występuje w komunikacji miejskiej, że z powodzeniem mogłaby stanowić rodzaj mobilnej powierzchni reklamowej w środkach transportu publicznego ZTM i KM...

Olśniewająco, czyli wiosna tuż tuż!

MultiMatka lubi wiosnę.  A po zimie to już szczególnie! Ostatnia niedziela miała dużo z wiosny, ale najważniejsze było słońce! MultiMatka już nie pamiętała tak słonecznego i bezchmurnego dnia tej zimy... przedwiośnia... wiosny?? MultiMatka, podobnie jak kilka milionów Polaków, ma w tej kwestii pewien subtelny problem z nazewnictwem, bo zima bez śniegu i mrozu jawi się jakoś mało przekonująco... Słońce tego dnia ewidentnie wysunęło się na pierwszy plan! Bezczelnie oślepiało zmęczone, szare twarze dorosłych i zabawnie wykrzywiało okrągłe buźki dzieci. Tego dnia można było podziwiać niekończące się korowody spacerowiczów obudzonych z zimowego letargu pierwszymi wiosennymi promieniami. Tej niedzieli obudziła się także MultiMatka!

czwartek, 10 marca 2016

MultiMatka jest kobietą...

MultiMatka jest kobietą... Taką się urodziła i taką jest... a przynajmniej stara się być. Z okazji Dnia Kobiet przywdziała więc MultiMatka kieckę, żeby tego dnia nikt nie miał żadnych wątpliwości odnośnie jej kobiecości przykrytej na co dzień kombinezonem ochronnym z denimu oraz bluzki typu random, najlepiej w barwach khaki albo "pustynna burza", albo w jakimkolwiek innym odcieniu, który choć trochę łączyłby się z walką, ogniem, błotem i Trójcą! Tak więc MultiMatka w kiecce udała się tego dnia do Klubu MultiMatek celem celebrowania kobiecości... może nie celebrowania, tylko picia... i nie kobiecości, tylko raczej arbaty w towarzystwie innych niewiast i przy okazji przedyskutowania naprawdę WAŻNYCH tematów!

poniedziałek, 29 lutego 2016

MultiBabcia się zepsuła

MultiMatka prowadzi ostatnio bardzo intensywne multiŻycie... Najwięcej w siedlisku, tudzież w poczekalni przychodni albo w komunikacji miejskiej... Posiadła niemalże zdolność do bycia w kilku miejscach na raz. Jej kończyny przednie stały się jakby dłuższe i jakby ich przybyło?? MultiMatka ewidentnie ewoluuje  w jakimiś nieznanym jeszcze kierunku... albo nawet znanym -  jak z jednej istoty zrobić kilka równie pożytecznych... A będzie jeszcze gorzej, gdyż właśnie na MultiMatkę spadła niespodziewana wiadomość, zupełnie jak gnana wiatrem gołębia kupa - MultiBabcia się zepsuła!!

niedziela, 14 lutego 2016

Wieczór przy świecach

Dzień jak co dzień w multimatkowym siedlisku. Pierwsza i Drugi odebrani z placówek beztrosko eksplorowali przestrzeń siedliska... Trzeci był zajęty... czymś. Jak zawsze. MultiMatka włączyła autopilot i robiła kilometry dystrybuując czyste rzeczy oraz zbierając rzeczy do prania... Ot, dzień jak co dzień...
"Maamoooo, ktoś nam włącza i wyłącza żarówki!" dało się nagle słyszeć z trójcowego pokoju. MultiMatka wiedząc o nadprzyrodzonych możliwościach Trójcy puściła ten komunikat mimo uszu... I to był błąd!
 

piątek, 12 lutego 2016

Kot bez butów

Niedługo po pierwszym balu Pierwszej miał się odbyć pierwszy bal Drugiego. MultiMatka posiadła tę wiedzę odpowiednio wcześnie. Na tyle wcześnie by zadać TO PYTANIE Drugiemu: "a Ty kim chcesz być na balu??" W tym przypadku także Drugi wykazał się niebywałą precyzją i konkretem odnośnie wymarzonego przebrania. KOT. W BUTACH. Wiedza ta zdobyta zawczasu przez MultiMatkę miast radości, zasiała w niej pewną niepewność i stała się nie lekkim brzemieniem ciążącym na zatroskanej głowinie... MultiMatka szukała, szukała... Przeszukiwała te internety, tudzież wypożyczalnie. Na nic! Wszędzie obowiązywał jeden i ten sam model, i wyobrażenie Kota w Butach. Do tego strachliwa z natury MultiMatka wystraszyła się cen przeokrutnie... Cóż było robić? MultiMatka nie zająknąwszy się nawet, udała się w zaciszne miejsce siedliska i rozłożyła prace ręczne w wieczór poprzedzający bal...