czwartek, 22 października 2015
Wychodne
MultiMatka cieszy się jak dziecko, gdy może wyjść do ludzi... wyjść z domu... gdzieś dalej niż do sklepu... tuż za rogiem... Gdy tylko pojawia się jakaś okazja, szansa, cień szansy, MultiMatka chwyta się jej kurczowo jak Trzeci multimatkowej bluzki... W Matkę wstępują wtedy nadludzkie siły i chęci, by dotrzeć na wyznaczone miejsce za pomocą komunikacji publicznej. Nie straszne jej schody, podjazdy, rowery w autobusach, deszcz czy pchanie wózka z wierzgającą jednostką wewnątrz. Skoro ma się w końcu spotkać z LUDŹMI, to tak będzie i już! Żadna marna wymówka nie jest w stanie jej zniechęcić. A ostatnio MultiMatka miała taką okazję i WYSZŁA Z DOMU! Nawet dwa razy! A raz to nawet bez Trzeciego! Multimatkowe neurony szalały ze szczęścia, lepiły babki z oksytocyny i tarzały się w endorfinach!!!
sobota, 17 października 2015
Uwaga - weekend...
Poranki o charakterze ścierki (*wyprane i wygniecione - obowiązkowo!) nie są zbyt dobre... MultiMatka wygrzebawszy się spod ciepłego ciałka Trzeciego wykradła się cichutko z łóżka. Była sobota. Być może niektórzy cieszą się wizją nadchodzących weekendów... W pojęciu Trójcy weekendy jawią się mgliście jako nieokreślony czas, kiedy z niewiadomych przyczyn placówki pozostają zamknięte... i kiedy można wstać wcześniej... niż zazwyczaj...
czwartek, 15 października 2015
Awaria
MultiMatka multimatkując chorej Trójcy oraz ogarniając tą część rzeczywistości, która była jako tako na chodzie, pewnego dnia zaskrzypiała znacząco...
Skrzypnęła, splunęła, kaszlnęła... Ale zaraz, zaraz! MultiMatki nie biorą zwolnienia! MultiMatki szprycują się energy drinkami podrasowując nadwątloną odporność. Woda z cytryną, miodem i pyłkiem pszczelim raz, proszę! MultiMatka multimatkuje więc dalej....
wtorek, 13 października 2015
Kołdroterapia
Są takie dni, kiedy burze przetaczają się jedna za drugą...
Kiedy oczy nie schną podlewane łzami...
Kiedy z bezsilności gały wychodzą na wierzch...
Kiedy słów brak i w głowie pusto....
Kiedy stargane neurony giną w bratobójczej walce...
Kiedy stoisz na skraju Wielkiej Czarnej Dziury...
... wtedy MultiMatka stosuje kołdroterapię!
MultiMatka pozdrawia spod kołdry - DOBRANOC :)
Kiedy oczy nie schną podlewane łzami...
Kiedy z bezsilności gały wychodzą na wierzch...
Kiedy słów brak i w głowie pusto....
Kiedy stargane neurony giną w bratobójczej walce...
Kiedy stoisz na skraju Wielkiej Czarnej Dziury...
... wtedy MultiMatka stosuje kołdroterapię!
MultiMatka pozdrawia spod kołdry - DOBRANOC :)
poniedziałek, 12 października 2015
Matka Wariatka
Nad Wisłą wznosiła się chatka,
a w chatce Matka Wariatka.
I miast być tylko ozdobą,
stała się Matką multiOsobą.
Raz poszła więc do fryzjera,
i już wynikła z tego afera!
MultiChoroba
Jak chorować to potrójnie. Wiadomo - w kupie raźniej! Pierwszy przywlekł coś ze sobą Drugi z Trójcy zanosząc się od kaszlu jak doświadczony suchotnik... Następnie Pierwsza wracając z placówki poczęła sugestywnie odkaszliwać i skrzypieć jak wysłużona spacerówka Trójcy... Finalnie Trzeci nie mając większego wyboru także postanowił zapaść na ogólnorodzinną infekcję...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
