niedziela, 11 października 2015

Ciasto na niedzielę (dyniowo-kokosowe)

MultiMatka mając nieoczekiwanie w lodówce nadprogramowe zapasy dyni postanowiła ukręcić z jej części coś na kształt ciasta. Miał to być eksperyment kulinarny (bezglutenowy i bezmleczny, a dodatkowo wyszedł bezjajeczny), choć MultiOjciec wspominał coś o przepisach... Przepis na ciasto jest prosty:

Ogarnianie według MultiMatki

MultiMatka lubi porządek. Taaak, to byłoby coś - móc przejść przez całe mieszkanie o suchej, tudzież nieokaleczonej stopie! Porządek w domu MultiMatki jawi się na kształt nirwany... Ale w owym domu mieszka także Trójca, która skutecznie uniemożliwia jej osiągnięcie. Niemniej niestrudzona MultiMatka posiadła bardzo praktyczną umiejętność jaką jest ogarnianie... MultiOgarnianie!

sobota, 10 października 2015

Niebieski kolega

MultiMatka wysyłając swe pociechy do placówek wiedziała, że kiedyś musi nadejść TEN dzień. No i nadszedł. Uciążliwy kaszel i nierzucający się w oczy glut pod nosem bezapelacyjnie przeszkodziły Drugiemu z Trójcy stawić się bladym świtem w placówce. MultiMatka od czasu pójścia pociech w świat już zapomniała jak to jest, gdy w domu przebywają jednocześnie więcej niż 3 jednostki... MultiMatka w swej naiwności i demencji wzięła byka za rogi nie przejmując się nadto niecodzienną obecnością Drugiego i kolegi Autyzmu w domu o 8 rano... Drugi i Autyzm znają się od niedawna. Przynajmniej oficjalnie. MultiMatka podejrzewa jednak, że kolegowali się już wcześniej, tylko skryty Drugi nie chciał się chwalić... To pojawia się, to znika. Niemniej ten Autyzm zawsze jest gdzieś w pobliżu. MultiMatka nie zna go osobiście, bo cham i prostak nie był łaskaw się nawet przestawić. Dzisiaj jednak poznała go nieco lepiej...

środa, 7 października 2015

Po nocy przychodzi dzień


To nie był dobry początek dnia. MultiMatka wstała wyprana i wygnieciona jak ścierka... po dodatkowym programie wirowania. Złamana wpół złapała dół. Z krzywą miną i nastrojem krzywym zaczęła rzucać SŁOWAMI. A to MultiMatce wychodzi już całkiem nieźle. Słowa wypadały z MultiMatki jak pranie z przepełnionej pralki, a potem rozlewały się mętnym strumieniem po całym mieszkaniu. Atmosfera była ciężka...

wtorek, 6 października 2015

Na tapczanie leży Matka...

 
 
 
Na tapczanie leży Matka,
Tak poleżeć - a to gratka!
Myśli sobie:
ja chyba nic nie robię?

A kto leży na tapczanie?
A kto wstawił dzisiaj pranie?
A kto dziś ogarniał od rana?
A kto zjadł całego banana?
A kto przygotował śniadanie?
A po co to całe ganianie?
 

poniedziałek, 5 października 2015

Bagno, czyli Matka na łonie

MultiMatka postanowiła skorzystać z okazji, pięknej pogody oraz sił witalnych i wyruszyć w nieznane. Zielone łono natury działa niezwykle kojąco na MultiMatkę oraz na Trójcę. A nieznane łono to już w ogóle ŁAŁ! Propozycja wyprawy padła od Klubu Nomadów . A to tego wszystkiego miało być bagno! Na bagnie MultiMatka się zna jak mało kto - Trójca bowiem nieustannie dba o to, by termin ten nigdy nie zniknął z  przydomowego słownika...

piątek, 2 października 2015

Houston, mamy problem!

MultiMatka chodzi jak w zegarku... a przynajmniej się stara... albo chociaż chciałaby się starać... Przychodzi jednak taki moment, kiedy pojawia się problem. Zazwyczaj ten moment nie nadchodzi, tylko przylatuje z prędkością nadświetlną i domaga się rozwiązania tu i teraz. Acha, i takich momentów jest kilka... hmm kilkanaście... czasem kilkadziesiąt dziennie. Żywot MutltiMatki to nieustanna walka o przetrwanie, o zachowanie pewnej subtelnej równowagi świata na poziomie koegzystencji MultiRodziców oraz Trójcy pod jednym dachem. Niemniej problemy po prostu się zdarzają... A to ziemniaki pokrojone, a miały być całe... A to cukier w herbacie zamieszany, a miał być niemieszany... A tu rękawek uwiera.. A tam w buciku niewygodnie... A to tata miał wytrzeć pupę, a nie mama... A nie tym papierem, tylko tamtym... A w ogóle to woda jest zimna... Albo za gorąca... A... a... a... .... ! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
.